Jestem z tych, którzy w dzieciństwie mocno uderzyli się w czoło.
*odchodzę,
bo nigdy nie prosiłeś, żebym została.*
Do obecnej sytuacji, komentarz jest zbędny.
Masz prawdo do dumy. Walczyłaś, kochałaś, nie wyszło. Wyprostuj
się.
Co
zrobić z życiem, które jeszcze miała przed sobą? Nie wiedziała.
Chodzę, mówię, śmieję się, czytam, bawię się, myślę. Ale to nie
tak. Zawsze przychodzi moment, w którym coś mnie nagle uderza, że mało nie
zwala mnie z nóg. Jakaś porażająca, nagła świadomość niepełności,
niekompletności, pustki.
Nie
powiem ci nic choć krzyk sam ciśnie się do ust.
- Lubisz?
- Kocham.
- Bardzo?
- Wiecznie.
Czasami ludzie potrzebuję drugiej szansy, ponieważ nie byli
gotowi na pierwszą.
Wiesz o tym?
Tak
wiele rąk na świecie a ja chcę trzymać tylko twoją.
Zawsze byłam przy tobie, nawet gdy mnie o to nie prosiłeś.
Zawsze wspierałam, zawsze siedziałam, słuchałam, przytulałam i pocieszałam.
Zawsze czekałam aż zauważysz. Zawsze czekałam aż się zorientujesz. Zawsze
czekałam aż pokochasz. Ale "zawsze" też się kiedyś kończy.
dławię się łzami , tak .
nie nazwałabym tego nowym etapem, rozdziałem, ale zamierzam
rzygać tęcza ze szczęścia po prostu!
Ale
tak naprawdę nienawidzę siebie. Za dużo złego sobie zrobiłam, by móc teraz
patrzeć sobie prosto w oczy, bez ich zamknięcia.
albo dajesz mi się cały, albo żegnaj.
"Ludzie są głupi, uwierzą w kłamstwo, albo dlatego, że
chcą, by to była prawda, albo też dlatego, że boją się, iż to może być
prawda."
"Zapomnieć. Takie proste słowo. Gdyby część jej mózgu
potrafiła od tak, po prostu wymazać informację bez śladu. (…) Z wielkimi
wydarzeniami nie jest już jednak tak łatwo. Wyryły się w pamięci na zawsze.
Żyją w tkankach mózgu, pod skórą, we krwi. Zwinięte w kłębek, drzemią w
nieświadomości, do czasu, aż coś je zbudzi. Ni stąd ni zowąd wspomnienia
ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości."
Chcę
widzieć w Twoich oczach to co kiedyś było widać na kilometr.
Nie obiecuje być bezbłędna, idealna, najlepsza, ale obiecuje być
zawsze.
Tak
wiele rąk na świecie a ja chcę trzymać tylko twoją.
Nie przychodź,
zniknij na zawsze.
Albo przyjdź,
i bądź wiecznie.
Ja.
Jego
ulubiony przedmiot.
Bo nie sztuką jest opieprzyć mnie za bzdure, sztuką jest odezwać
się gdy tego potrzebuje.
śmieję
się z byle czego , a potem ludzie myślą , że coś jarałam . ^^
A gdyby tak przestać umierać co wieczór, a umrzeć naprawdę?
czasem
mówimy nieprawdę, bo mamy nadzieję, że stanie się prawdą.
Coś mi mówi 'życie zmień'.
Gdzie
twój beztroski śmiech i spokój o każdy nasz dzień ?.
każde westchnienie do nieba ma sens.
betonowe
lasy mokną, wiatr wieje w okno, siedzę w oknie i wdycham samotność .
skoro stworzyłeś każdego na własne podobieństwo widocznie
monopolowy odwiedzałeś często .
Najtrudniejsze
obietnice to te, dane sobie samemu.
"W
erze sztucznych penisów, nadmuchiwanych lalek i krzyczącego różu, delikatny
dotyk wydaje się czymś tak wstydliwym, że aż nawet nieprzyzwoitym."
"Czasem mam problem i nikomu nic nie mówię, czasem po
prostu nie chcę, lecz częściej nie umiem."
Obiecuję,
że jestem tego warta, abyś trzymał mnie w swoich ramionach.
Zapomnij o przeszłości i po prostu bądź mój.
Kiedy
się uśmiechasz to rób to tylko dla mnie
Czasem życie bywa strasznie, okropnie ironiczne. Podsuwa nam pod
nos, to, czego pragniemy, a jednocześnie nie pozwala nam tego wziąć
Być
może Bóg chciał, abyś poznała wielu złych ludzi zanim poznasz osobę dobrą, abyś
mogła ją rozpoznać, kiedy się w końcu pojawi
Mimo , że podbicie napierdalało ją niesamowicie , nosiła szpilki
w których mało co się nie pozabijała . Tak po prostu bo On to lubił .
Życie
każdego z nas może zmienić się wraz z jednym skrzypnięciem drzwi. I nie ważne
czy ktoś je przed nami otworzy, czy zamknie.
W życiu każdego człowieka są takie daty, które zawierają w sobie
jednocześnie tyle miłości, jak i cierpienia.
"Własnych
myśli nie ogarniam rozumem, a co dopiero Twoich."
Lubię takie pieprzone, drobne rzeczy, jak trzymanie za rękę i
szczery uśmiech.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz